czwartek, 8 czerwca 2017

Świnką być to wcale nie wada...

Już jutro premiera "Doktora Nieboli"
Musical dzieciaki przygotowują w Wiązownie.
Najmłodsza wybrała rolę świnki.
A ja rozpoczęłam karierę hodowcy trzody chlewnej ;)
Pierwsza była polarowa bluza przerabiana z formy z Burdy.
Do niej miały powstać spodnie piżamowe. 
Nie pomogła argumentacja, że może być ciut gorąco.
Więc wiosną cieszyłyśmy się ze świnki nr 1.
 
Potem przyszło długo wyczekiwane lato.
Bluza przerażała przytulną polarowatością.
Mogłam zrealizować swoją wersję kostiumu :)
Przewiewna sukienka chłopka, szyta "na lewo"
ze starego, lnianego, różowego prześcieradła.
Szkoda, że nie moja ;) 
 

środa, 7 czerwca 2017

Tęcza złapana w koc

Tęczowa kołderka już od dawna za mną chodziła.
Długo zbierałam wiedzę i tresowałam cierpliwość,
by uszyć coś co polubię :) 
I dziś już mogę z dumą zaprezentować
ponad 420 skrawków w roli rozszczepionego światła:
 
 
 
Co najmniej 20 kolorowych ubranek ma dziury,
ale jako patchwork są o wiele atrakcyjniejsze ;)
Wypełnienie ovata 160; Wymiary 118 x 130cm





środa, 31 maja 2017

Poduszki na pniu ;)

Zachciało mi się modowych poduszek z eco motywami.
Tkanina w pniaki z Ikei była idealną bazą pomysłu.
Bez pikowania, bez suwaków - prosto i funkcjonalnie,
powstało 6 takich samych poszewek 48x48cm.
 
 
 

sobota, 20 maja 2017

Kuchenne warsztaty urodzinowe

Tydzień po komunijnym przyjęciu,
przyszły do Najmłodszej koleżanki na urodziny.
Tym razem nie planowałam warsztatów rękodzielniczych,
były zbyt oczywiste ;)
Zatrudniłam towarzystwo do szykowania jedzenia.
Wcześniej zadbałam o ubrania ochronne.
 
 
 
Taśmowa robota ;) do 3 rano :)

wtorek, 9 maja 2017

Zasłonka do pary

Kuchnia zimą uzyskała niebieską barwę.
Zasłonka schowała kosze na recykling,
ta sama tkanina zastąpiła szybki w drzwiczkach.
I tylko zasłona w kuchennym oknie nie pasowała do nowej całości.
Tkaniny nie udało się dokupić.
Więc pozostało myślenie kreatywne :)
 
 
 

piątek, 5 maja 2017

Worek podróżny- sakwa żeglarza

Najstarsza wybierała się na wakacje samolotem.
Nieopatrznie spytałam czy ma walizkę ;)
Po co? - przecież uszyjesz mi worek!
Słabo protestowałam...
Worek miał być z pogniecionego, grubego lnu;
Jasny, by się łatwo brudził - taka patyna ;)
I łapać wymiary bagażu podręcznego.
Reszta zależała ode mnie.
Pocięłam więc lnianą, dwubarwną, starą roletę rzymską,
a na wnętrze piękną flanelę w kratkę i
wzięłam się do pracy ... w dniu wylotu.
Na stronie w kratkę - torba jest dwustronna
wszyłam kieszeń i kółko do przyczepiania smyczy. 
Strona lniana zachowała elementy rolety,
a dno przepikowane i oblamowane zostało na pomarańczowo,
by pasowało do lin ściągających. 
 
 
O! i jest :)

Siostra piłkarza

Poduszka dla sportowca - jest!
Ale młodsza siostra w wieku księżniczkowym,
też ma dostać poduszkę:)
A nowy pokój ma szare meble z fioletowymi dodatkami...
 
 
 
 
Powłoczka 50x70cm z wyjmowanym wsadem.
Wierzch szyty patchworkowo.

sobota, 29 kwietnia 2017

Poduszka - piłka

Obiecałam poduszkę do nowego pokoju chłopięcego,
narysowałam kilka projektów,
które uwzględniały szaro-zieloną kolorystykę.
Wygrał projekt idealny dla piłkarza,
czyli poduszka z pikowaną trawą i aplikacją piłki nożnej.
Wtedy przyszła Najmłodsza i zapytała:
a nie lepsza byłaby poduszka - piłka?
Zatkało mnie z podziwu.
Dzieci widzą oczywistości, trzeba było zostać dzieckiem....



 I tak powstał kolejny efekt współpracy z bystrą Dziewieciolatką,
która moje wypracowane, dopieszczone pomysły
jedną genialną uwagą zamienia w cacko :)