czwartek, 8 czerwca 2017

Świnką być to wcale nie wada...

Już jutro premiera "Doktora Nieboli"
Musical dzieciaki przygotowują w Wiązownie.
Najmłodsza wybrała rolę świnki.
A ja rozpoczęłam karierę hodowcy trzody chlewnej ;)
Pierwsza była polarowa bluza przerabiana z formy z Burdy.
Do niej miały powstać spodnie piżamowe. 
Nie pomogła argumentacja, że może być ciut gorąco.
Więc wiosną cieszyłyśmy się ze świnki nr 1.
 
Potem przyszło długo wyczekiwane lato.
Bluza przerażała przytulną polarowatością.
Mogłam zrealizować swoją wersję kostiumu :)
Przewiewna sukienka chłopka, szyta "na lewo"
ze starego, lnianego, różowego prześcieradła.
Szkoda, że nie moja ;) 
 

środa, 7 czerwca 2017

Tęcza złapana w koc

Tęczowa kołderka już od dawna za mną chodziła.
Długo zbierałam wiedzę i tresowałam cierpliwość,
by uszyć coś co polubię :) 
I dziś już mogę z dumą zaprezentować
ponad 420 skrawków w roli rozszczepionego światła:
 
 
 
Co najmniej 20 kolorowych ubranek ma dziury,
ale jako patchwork są o wiele atrakcyjniejsze ;)
Wypełnienie ovata 160; Wymiary 118 x 130cm