czwartek, 8 czerwca 2017

Świnką być to wcale nie wada...

Już jutro premiera "Doktora Nieboli"
Musical dzieciaki przygotowują w Wiązownie.
Najmłodsza wybrała rolę świnki.
A ja rozpoczęłam karierę hodowcy trzody chlewnej ;)
Pierwsza była polarowa bluza przerabiana z formy z Burdy.
Do niej miały powstać spodnie piżamowe. 
Nie pomogła argumentacja, że może być ciut gorąco.
Więc wiosną cieszyłyśmy się ze świnki nr 1.
 
Potem przyszło długo wyczekiwane lato.
Bluza przerażała przytulną polarowatością.
Mogłam zrealizować swoją wersję kostiumu :)
Przewiewna sukienka chłopka, szyta "na lewo"
ze starego, lnianego, różowego prześcieradła.
Szkoda, że nie moja ;) 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz