Pokazywanie postów oznaczonych etykietą felieton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą felieton. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 października 2016

Powrót Alicji

Zniknęłam na pół roku - ot taka życiowa przygoda po drugiej stronie lustra...
Ale już jestem - wróciłam...
I zaczynam - od wygłoszenia "Manifestu"
 :)
  Nazywam się Grażyna. Jestem uzależniona od wielu lat.
Byłam już na spotkaniach licznych grup wsparcia.
Ale nadal nie potrafię skończyć z moim nałogiem.
Przyjdzie mi żyć z tym do końca moich dni.
Jestem rękodzielnikiem - muszę tworzyć.
:)  

poniedziałek, 29 lutego 2016

Przyjęcie urodzinowe 8 latki

Było to duże wyzwanie:
 14 dzieci, 2 warsztaty, tylko domowe słodycze 
i ... miłość do robienia wszystkiego na ostatnia chwilę.

W chwili kryzysu zwrócilam się o wsparcie FB społeczność.
Ponad 180 osób poświeciło mi lajka,
a niektóre komentarze zasługują na uwiecznienie :)
Tak to leciało:

Piszę do Was, bo niewątpliwie bałagan to coś co robi się z niczego.A ja szukuję W DOMU 8 urodziny Najmłodszej na jutro. Pomysły SĄ, jedzenie PRZYGOTOWANIA W TOKU, ale niestety zbyt wiele rzeczy potrzebowaliśmy mieć ostatnio pod ręką. Deadline jutro o 11.00...
Wesprzyjcie mego ducha walki nim padnę Emotikon wink
WYBRANE KOMENTARZE:
- Powrzucac wszystko do szafy i zamknac,czego oczy nie widza...
- Zostawiłabym wszystko jak jest, gdy dzieci - goście przyjdą zorganizować można zawody w sprzątanie tzw. Perfekcyjna pani domu... 
moze chcesz ebooka ? jak sprzątąć? mam taki gdzieś. .. hmmm Oczywiście żartuję ... ale ebooka mogę przesłac 
sie nie przejmuj za bardzo przed imprezką ....bo po i tak nie poznasz chaty hahahaa Powodzenia trzymam kciuki . PPozdro dla małej 
Nie trać ducha. Dzieci inaczej patrzą na kwestię porządków
Bałagan to moje drugie o ile nie pierwsze imię 
Emotikon tonguePokochaj ten stan , otwórz szafy i szuflady i wepchnij tam ,co się da . I po kłopocie. Usiądź i wypij lampeczkę wina !
- Zawsze możesz powiedzieć to tak musi byc albo zrobic choinkę.... Kupa ciuchów i gwiazda na górę...

A oto efekty uzyskane przy zdalnym acz konkretnym wsparciu Bratowej :)





Było smacznie i zdrowo , Młoda zadowolona - to i ja też :)

Pomysły na zajęcia w czasie imprezy:
- naszywanie oczu i języków na krawaty, by pozyskać węże
- dekupażowanie mydełek i ozdobne pakowanie ich
-  tradycyjna juz zgadywanka: czyj to portret
i na koniec wielkie ba-bam! - czyli bitwa na kilkanaście rolek papieru toaletowego
Miny przychodzących po dzieci rodziców - BEZCENNE :)


niedziela, 21 lutego 2016

Tradycje Wielkopostne - felieton

w 2013 roku napisałam do lokalnego miesięcznika o wielkopostnych tradycjach.
Ponieważ jest to evergreen to zapraszam ponownie do lektury - po ciekawostki:

Czy wiesz ile dni trwa post 40-sto dniowy?
Z czego jest popiół do sypania głów w kościele?
Dlaczego połykano bazie w Niedzielę Palmową?
                 



     Wiele Wielkopostnych tradycji ma korzenie w zwyczajach ludowych i dawnych tradycjach pogańskich. Okres ten rozpoczyna się  tuż po zapustnej, wtorkowej zabawie, Środą Popielcową. Choć w środę zasiadano już do postnego posiłku: śledzia, kapusty i kartofli, to był to jeszcze czas żartów - brudzących i ośmieszających. Panny, które nie wyszły za mąż w karnawale spotykały się z szykanami. By je napiętnować, czepiano im do ubrań na wsiach m.in kurze łapki, szkielety śledzi, a w miastach drewniane klocki. Młodzi dowcipnisie szczodrze obsypywali upatrzone ofiary popiołem , okładali się napełnionymi nim workami. Od VI wieku, sypanie głów popiołem, ze spalonych ubiegłorocznych palm,  rozpoczynało w Kościele katolickim czas postu, jałmużny i modlitwy.
     Długość przygotowań do Wielkanocy to pamiątka po 40 dniach postu Chrystusa na pustyni i 40 latach wędrowania Izraelitów po ucieczce z Egiptu. Ale, że do czasu pokutnego nie wlicza się dni świątecznych, to niedziele wydłużają wielki post o 6 dni. Czyli trwa on tak naprawdę 46 dni. W tym czasie przez lata odżywiano się skromniej, mniej tłusto i nie tak słodko. Bogate kobiety zamieniały biżuterię na "czarną" w srebrze: z hebanem, agatem, onyksem. Mazurki i polki zastępowały nocturny i dumki. Dzieciom czasem zabierano lepsze zabawki i czytano żywoty świętych zamiast bajek.  Nawet ołtarze w kościołach przestawano zdobić kwiatami.
     Kwietna, Wierzbna, Palmowa - to niedziela poprzedzająca Wielki Tydzień. Obchodzona na pamiątkę powitania Chrystusa przybyłego do Jerozolimy.W tradycji chrześcijańskiej wierzbę uważano za symbol zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Wedle wierzeń ludowych, palma wielkanocna miała chronić ludzi, domy i zwierzęta przed czarami, ogniem i wszelkim złem. Jeszcze przed 30 laty połykano bazie, by nie cierpieć na ból głowy i gardła. Dziś odżywają tradycje wyplatania palm. A największe konkursy na najładniejszą lub najwyższą palmę zamieniły się w ludowe festyny skupiające uwagę turystów. Tak dzieje się m.in w Lipnicy Murowanej, gdzie od 1958 roku wybiera się największą, tradycyjnie robioną palmą. By mieć szansę na wygraną, trzeba tu postawić do pionu palmę ponad 25metrową.
     Triduum Paschalne jest celebracją męki, śmierci  i zmartwychwstania Chrystusa. Już w Wielką Środę gasi się świece przy ołtarzu, by w ciemności i ciszy skupić się na żałobie. W Wielki Czwartek zostaje odprawiona Msza Wieczerzy Pańskiej. Dzwonki zastąpione zostają klekotkami. W piątek nie odprawia się mszy, zaś wieczorem odprawiana jest droga krzyżowa. Oblężenie przeżywają Kalwarie (m.in Zebrzydowska, Wejcherowska) gdzie tłumy pątników uczestniczą w misterium Męki Pańskiej. Przeniesieniem Najświętrzego Sakramentu z głównego ołtarza, składa się symbolicznie Chrystusa do grobu. Rozpoczyna się adoracja, a przy grobie wystawione zostają warty. W sobotę w większych miastach jest kultywowany zwyczaj "chodzenia na groby", czyli odwiedzania ich w różnych parafiach. Święcone są pokarmy. Już nie w domach - jak przed laty, ale w kościołach. Najważniejsze są zdobione jajka - jako symbol początku i źródła życia. Kiedyś uważane także za lekarstwo na niejedną chorobę, miały chronić przed pożarem, zapewniać szczęście i ... pomóc zdobyć upatrzoną dziewczynę albo chłopaka.
     Kończy się głodny przednówek, zaczyna płodna wiosna, świat budzi się do życia - Chrystus Zmartwychwstał!


Lipnica Murowana i konkurs palm

sobota, 30 stycznia 2016

Dostałam dyplom :)

Na zebraniu u Najmłodszej byłam
i dyplom dostałam :)   O!
To za bałwanka...


Trafiłam właśnie na zdjęcie mojego dziwnego pomysłu.
Mama wyrzucała kryształ z dziurawym - dnem.
Podkleiłam go szybką, od srodka wykleiłam grafitowym filcem...
Pomysł na granicy profanacji i dobrego smaku,
ale od tej pory mam na kiermaszach najpiękniejszy ekspozytor na biżuterię ;)


sobota, 24 stycznia 2015

Pamiątki z podróży

(Spódnica plemienna spod Udaipuru (płn. Indie))
Byliśmy u znajomych  podróżników.
Zeszło na "światową" modę i gospodyni wyjęła z szafy
9więciometrowy kupon, który okazał się spódnicą.
Nie mogłam nie skorzystaćz okazji.





wtorek, 6 stycznia 2015

Święto Trzech Króli - Befana - felieton

 Ta opowieść powstała przed dwoma laty, ale nadal jest newsem ;)

Dziś święto Objawienia Pańskiego - Epifania - u nas obchodzona jako Trzech Króli. Kacper Melchior i Baltazar przynoszący w darze złoto, kadzidło i mirrę, są mędrcami, królami, którzy przybyli do stajenki, podążając za Gwiazdą Betlejemską. Kredą poświęconą w kościele, katolicy oznaczają swoje drzwi wejściowe, dymem z ziół symbolizująch mirrę i kadzidło, okadzają dom.
Tak świętujemy ten dzień w Polsce od lat, więc dobrze znamy tą tradycję.
Mnie zafascynowały włoskie zwyczaje.
     Dzisiejsze święto to tam Befana. Dzień czarownicy,  o wiedźmowatym wyglądzie, z długim nosem, która latając na miotle w swych poszarpanych szatach,
wrzuca przez komin dzieciom słodycze, gdy były grzeczne lub węgiel (też słodki:) gdy zapominały o posłuszeństwie. Poczytajcie bajkę dzieciom:

BEFANA
Gdy na niebie pojawiła się dziwna gwiazda z ogonem, trzech króli wyruszyło wskazywaną przez nią drogą. W podróży jednak stracili ślad. Nie mieli kogo zapytać o drogę, bo byli w głębi lasu. Gdy noc zrobiła się całkiem ciemna, w oddali spostrzegli światełko. Podążyli w stronę blasku ognia i znaleźli lichą chatkę. Do wnętrza wpuściła ich staruszka, nędzna i brzydka, której okoliczni mieszkańcy unikali, bo uważali ją za wiedźmę.
Goście skłonili się z szacunkiem i poprosili o pomoc. Befana (było to imię starowinki) ugościła ich i wskazała im kierunek, w którym powinni iść, by dotrzeć do Betlejem, nad którym zatrzymała się gwiazda. Wędrowcy namawiali ją, by dołączyła do orszaku, i razem z nimi powitała nowanarodzone dziecię.
Befanie żal było zostawić swoje codzienne troski i zajęcia. Na początku wykręciła się nadmiarem pracy, potem jednak przemyślała swoją decyzję i postanowiła dołączyć do trzech króli. Chciała jednak zabrać jakiś upominek dla nowonarodzonego, a że w jej chatce nie było nic wartościowego, to upiekła ciasteczka.
Wyruszyła w drogę zbyt późno, by dogonić swych gości. Gwiazda też zniknęła z nieba. Dlatego Befana zaczęła rozdawać ciasteczka wszystkim spotkamym dzieciom, w nadzieii, że wśród nich znajdzie się ten, którego nadejście obwieściła gwiazda.


poniedziałek, 5 stycznia 2015

Z Nowym Rokiem... butelka

Z Nowym Rokiem zawsze wiążą sie nowe plany.
Mój próbuję właśnie opornie wprowadzić w życie od 5 dni.
Postanowiłam z komputerem spędzać tylko poniedziałki.
I wszystkie sprawy, publikacje, rachunki i pomysły na życie w sieci
realizować tylko raz w tygodniu - czas iść na odwyk przez 6 pozostałych dni ;)

W ostatnich dniach stworzyłam na blogu galerię "mój sklep".
By można było podejrzeć co robię i ewentualnie coś zamówić :)
Zrobiłam porządki w zasobach i mogę kontynuować ze świeżym zapałem.

W tym roku w Sylwestra budowałam nową tradycję
i jak przed rokiem szyłam zasłony - a właściwie dostosowywałam.
U Środkowej nowe firany i zasłony dumnie zdobią wnętrze
i skończy się (może) nudzenie, że pokój wymaga poprawy wizerunku.
Najmłodsza z radością złapała zasłonki po siostrze i
po dostosowaniu wymiarów traktuje je jak swoje.
Wszyscy zadowoleni z takiego Sylwestra!

Pracowałam też nad pomysłem warsztatów dla dzieciaków,
by tym razem mogły stworzyć coś na Dzień Babci.
Docelowo wygrał wazon!



poniedziałek, 1 września 2014

I po wakacjach...

Pierwszy września to dla mnie pierwszy dzień roku,
bo rok niemal od zawsze zaczynam po wakacjach - nie w styczniu.
Powody są dwa: po pierwsze nadal tkwię w rytmie szkolnym - dzięki córkom,
po drugie od 12lat z końcem lata wracamy z nad morza z Letniego Domu www.domSatori.eu
i zaczynamy na nowo funkcjonowanie w Domu Zimowym pod Warszawą.


Dziś więc pierwszy dzień roku.
Planów mam więcej niż doba może udźwignąć.
Jest też trochę zaplanowanych już wydarzeń.
Stworzone 2 lata temu Koło Gospodyń Miejskich w Wesołej zaowocowało przed rokiem współpracą z Ośrodkiem Kultury w Wiązownie cyklem Spotkania z Rękodziełem. W tym roku taki cykl warsztatów rusza także przy Ośrodku Kultury w Wesołej. Wyzwań więc nie brakuje.

Chętne z okolicy zapraszam na zajęcia, a chętne do wspólnej pracy z daleka - na bloga.
Pozdrawiam i życzę: kreatywnego roku.
Grażyna

piątek, 6 czerwca 2014

Dni Wiązowny

Już jutro w Wiązownie festyn.
5 godzin warsztatów zaplanowane - teraz pozostaje liczyć na dobrą pogodę.
Na warsztaty wybierają się także liczne zabawki i biżuteria "made at home".
Można będzie coś sobie uszyć lub kupić :)
Zapraszam;

Przyznajcie, że zakupy udały mi się :)
Marzenie!